Thierry Crouzet

Automatyczne tłumaczenie z francuskiego

Po chwaleniu Ulissesa, po częściowym przełączeniu na Maca, robię coraz więcej wyrzutów, nie dlatego, że nie ewoluuje, ale dlatego, że jego ewolucja jest w większości bezużyteczna dla autora.

Na początek Ulysses to rozwiązanie, które pozostaje tylko Mac. Kiedy wiemy, że od kilku lat MacBook ma najgorsze klawiatury na rynku, rozumiemy, że nie są one już odpowiednie dla pisarzy, ale Ulysses nadal nie planuje przejścia na Windows. Nie czuję się jak aplikacja, która blokuje mnie w systemie, który nie jest już dostosowany do moich zastosowań. Oczywiście może się to zmienić po stronie Apple, ale przez trzy lata nic się nie zmienia. Motylowa klawiatura mojego MacBookPro z 2018 r. Wykazuje już oznaki osłabienia po niespełna roku użytkowania na niskim poziomie na Florydzie. Klawisze Shift i N znikają, klawisz A jest niespokojny, a ja wciąż mam tyle bólu w opuszkach palców, co pierwszego dnia. Możemy powiedzieć, że przyzwyczailiśmy się do wszystkiego, nie przyzwyczaiłem się do motyla klawiatury Maca.

Touche Maj et N de mon MacBookPro 2018
Touche Maj et N de mon MacBookPro 2018

Dla Ulyssesa odmowa spojrzenia na stronę Windows polega na tym, że nie zależy mi na profesjonalnych pisarzach, to pogardę dla serca celu (chyba że cel zmienił się po drodze).

Inne rzeczy się zmieniły. Skróty. Na moim Macu robiłem Shift + Ctrl + 1, aby otwierać lub zamykać paski boczne, teraz zarządzam tylko biblioteką. Lista liści pozostaje widoczna. Teraz muszę zrobić Shift + Ctrl + 2 dwa razy, aby osiągnąć ten sam wynik, co wcześniej, to znaczy znaleźć się z moim jedynym edytorem tekstu przede mną. Utrata czasu.

Mówiąc poważniej, Ulisses zmienia mój kursor na górze dokumentu, gdy zmieniam arkusze jednym kliknięciem. To trochę tak, jakbyś zmienił swoje zadanie na komputerze, tracisz kontekst za każdym razem. W Ulissesie mówią mi, że jest to normalne zachowanie, że musisz dwukrotnie kliknąć, aby powrócić do punktu początkowego (w tym przypadku Ulisses chciałby odkryć ergonomię). Nie dbają o nas, ale raz w roku drażnimy melodie teraz, kiedy przeszli na model subskrypcji.

Remise en forme du Markdown Ulysses
Remise en forme du Markdown Ulysses

Kolejny wyłom ciąży na mnie. Podczas eksportowania do Markdown Ulysses nie oferuje opcji automatycznego dodawania podziału wiersza na końcu akapitu. Problem, bez tego skoku, WordPress i inni edytorzy Markdown nie widzą akapitów, ale pojedynczy blok tekstu. Musiałem włamać się do skryptu, aby sformatować moje teksty przed wklejeniem ich do edytora WP WP Githuber WordPress.

Inny przykład bezużytecznej innowacji: Ulysses eksportuje bezpośrednio do WordPress, ale robi to w HTML, co jest wstydem dla wydawcy MarkDown (dodatkowo wyświetla obrazy w ich maksymalnej rozdzielczości). Ja, chcę, żeby moje bilety pozostały w Markdown, nawet po opublikowaniu (obrazy te są zgodne ze składnią Markdown).

Zaczyna robić wiele czarnych plam, wiedząc, że Ulysses wciąż nie oferuje narzędzia do pracy zespołowej, co jest minimum, jeśli chcesz edytować tekst i pracować z korektorem. Wciąż jestem zmuszony opuścić Ulysses w pewnym momencie procesu redakcyjnego. I wróć do tego jeszcze bardziej podłego Słowa.

Zamiast troszczyć się o nas autorów, Ulysses dodaje gadżety, które są dla nas nieistotne, takie jak kolorowe słowa kluczowe, łatwe do zakodowania rzeczy, które nie wymagają inwestycji, i utrzymuje iluzję wciąż ewoluuje, uzasadniając swój model subskrypcji. Uważam to za dość niepokojące. Zastanawiam się nad trwałością Ulyssesa, zwłaszcza że jego system zarządzania plikami Markdown jest co najmniej nieprzejrzysty, jeszcze jedna rzecz, która powinna ewoluować.

Czy istnieje alternatywa? Nadal wymieniam narzędzia dla pisarza, ale nie znalazłem jeszcze idealnego kandydata do zastąpienia Ulysssesa moim dramatem. Coraz więcej głosów podnosi plebiscyt Drafts, ale jest to także rozwiązanie ograniczone do wszechświata Apple. iAwriter jest najlepszym kandydatem do tej pory, ale nie satysfakcjonuje mnie w pełni (w przeciwieństwie do Ulyssesa, większość wydawców Markdown wymaga dwóch podziałów liniowych na końcu akapitu, uważam to za nie do zniesienia, oprócz tego, że jest całkowicie bezużyteczny). Jest też bardzo uwodzicielski Zettlr, darmowy, open source, Windows / MAC / Linux, ale nie iOS i Android, który niestety nie ma opcji konfigurowania trybu pisania (tak, jestem zbyt dobry w Ulyssesie, gdy nie mam pisać i dlatego wciąż go używam).

Oto idealny portret edytora dla pisarza. Po pierwsze, co już znalazłem na Ulissesie:

  • Gestionnaire de projets (annotations, mots-clés, dossiers…).
  • Écriture sans distraction en Markdown (avec simplification de la syntaxe à l’affichage, pas de double saut de ligne, grande fluidité, nombreuses options de personnalisation…).
  • Archivage/synchronisation automatique.
  • Gestion des objectifs.

Czego brakuje w Ulissesie:

  • Multiplate-forme (Windows/Mac/Linux, iOS/Android).
  • Architecture de fichiers Markdown claire, lisible, transparente.
  • Filtre d’exportation avec plus d’options que ceux d’Ulysses (pourquoi pas la possibilité d’utiliser des scripts — OK, on peut toujours passer par Pandoc si on veut de la précision).
  • Travail collaboratif avec système de suivi des corrections.

Gdyby Ulysses wskoczył na Windows, wyjaśnił swoją strukturę plików i miał tryb współpracy, zrobiłby ogromny skok do przodu i stałby się nieuniknionym edytorem tekstu. Ale czuję, że coś blokuje, prawdopodobnie brak środków, co uniemożliwia jego wdrożenie na dużą skalę. Trochę mnie to niepokoi. Będę mu wierny, dopóki nie pozbędę się mojego MacBookPro 2018, ale kiedy zmienię komputer, nie będę już uważał Ulissesa.