Thierry Crouzet

Automatyczne tłumaczenie z francuskiego

Pod koniec lat 90., w środku bańki internetowej, byłem tak przekonany, że papierowa książka nie żyje, że uczestniczyłem w uruchomieniu elektronicznego wydawnictwa Olympio, które chciało być YouTube'em tej książki (YouTube jeszcze nie istniał). Kilka milionów wyrzuconych później przez okno, projekt się odwrócił, ale byłem przekonany, że przyszłość jest w ogóle cyfrowa, przynajmniej dopóki nie napiszę Rozłączyłem się w 2011 roku i cofam się.

Co dzisiaj? Liczby potwierdzają ruch w dół : książki papierowe stają się coraz lepsze wraz ze spadkiem sprzedaży e-booków (wyniki dla rynku amerykańskiego, który był awangardą cyfrowej transformacji w wydawnictwach). Skąd ta ewolucja? Być może dlatego, że zbyt wiele cyfr zabija cyfrowe i potrzebujemy fizycznych doświadczeń, jednym z nich jest czytanie papieru. Być może szczególnie dlatego, że księgarnie znów są we włosach bestii.

W zdematerializowanym, zwirtualizowanym świecie, zdominowanym przez rozproszone poszukiwanie zafałszowanego uznania, stają się miejscami spotkań, wymiany i odkryć. Podczas gdy księgarnie internetowe promują tylko bestsellery, wzmacniacz ich algorytmów, podczas gdy media zwykle podążają tym tropem, ponieważ nie mogą ignorować tego, co działa, podczas gdy nagrody literackie poświęcają rynek, a nie literaturę, księgarze nadal czytają, by być ciekawym, oferować swoje ulubione, a im bardziej się angażują, tym lepiej odróżniają się od konkurencji i tym lepiej utrzymują klientów - nawet zmęczony szumem i znormalizowanymi produktami. W Anglii niezależni wydawcy nadal obserwują wzrost obrotów, ponieważ księgarze coraz chętniej popychają swoje książki (nie znalazłem źródła).

W świecie zdominowanym przez sieci społecznościowe, które utrzymują między nami fałszywe linki, księgarnie pozwalają nam się spotkać, dotknąć nas, naprawdę się uśmiechać. To głupie, ale potrzebujemy ludzkiego ciepła i zawsze znajdowałem ukojenie u księgarzy, nawet jeśli jako pisarz przeraża mnie ilość książek w sprzedaży (często zastanawiam się, dlaczego dodać ponadto).

Biblioteki są węzłami społecznościowej sieci bliskości. Siatkowują terytorium, omijają sieć biznesową, która narzuciła online. Dają autorom większe szanse na bycie wysłuchanym niż cyfrowe witryny sklepowe. Mam jeszcze jeden dowód moja najnowsza powieść , Zwroty pochodzą z pola, niektórzy księgarze, których najczęściej nie znam. Nie pochodzą one ze szczytu piramidy, nie pochodzą z Google ani Facebooka, gdzie odtąd nie można usłyszeć bez inwestowania fortuny.

Dla mnie to marzenie niezależnego pisarza, możliwość zrobienia wszystkiego sama, od pisania po nadawanie. To koniec, bo sieć mi nie pomaga, wręcz przeciwnie, topi mnie, miele, bo nie uderzam wystarczająco pieniędzy, nie mam dość siarki, nie publikuję wystarczająco dużo kompromitujących zdjęć, a zwłaszcza nie pochlebia tym, którzy mogą być moimi kupującymi. Nakłada overbidding, nadmiar, barok, gdzie lubię minimalizm. Jest przeciwny sztuce i nieodpowiedzialnemu interesowi.

To, że niektórzy autorzy odnoszą sukces online, nie powinno nas łudzić. Platformy muszą przedstawić kilka historii sukcesu, aby ukryć prawdę: dla większości sieć pęka przedwcześnie, zmuszając nas do wydania szalonej energii, aby porwać kogoś podobnego. Platformy posuwają się aż do wysadzenia takich artykułów, ponieważ wiedzą, że jeśli wywołają szum, udowodni to ich uczciwość.

Co więc możemy zrobić naszym czytelnikom, innym autorom? Zbliżamy się do miejsc, w których jest światło w miastach, a nawet na wsi. Wróć do księgarń, poznaj księgarń, innych klientów i innych autorów. Musimy żyć w świecie, który kochamy i kochamy siebie, i przestać chcieć zabłysnąć w tym, kto kradnie nasze dane osobowe, aby na nich zarabiać.

Nie, nie odłączę ponownie, nie wydrukuję tego artykułu i nie rozprowadzę go pod płaszczem. Będę nadal korzystać z narzędzi cyfrowych, nadal blogować, dyskutować o sieciach, ale bez złudzeń, wiedząc, że nawet te treści nie mogą się rozprzestrzeniać bez silnego powiązania z dziedziną, w której nie mam kontaktu, gdzie księgarze łączą miłośników czytania, gdzie Facebook ogranicza mój horyzont i oferuje, że mogę zapłacić, aby powiększyć.

Kupowanie w księgarniach to akt polityczny i artystyczny, reakcja na rosnącą centralizację sieci, dyktaturę GAFAM. Ma przeciwstawić się logice ilościowej w imię podejścia ludzkiego i jakościowego. W tym przypadku książka cyfrowa nie jest kwestionowana, należy walczyć z modelem dzisiejszej sieci, modelem, który po tym, jak przekonaliśmy się o większej wolności, wycofujemy się każdego dnia ,